Ostatni
miesiąc był dla mnie dość intensywny. Ciało niejednokrotnie pokazało jak mocno
może poszerzać swoje granice wytrzymałości, jak szybko i elastycznie potrafi
dopasować się do okoliczności zewnętrznych, jak niewiele potrzeba mu do
ekspresowej regeneracji. Spałam pod różnymi dachami, jadłam to, czym mnie
goszczono, wędrowałam własnymi drogami, odwiedzałam stare znane kąty i
zapuszczałam się w nowe przestrzenie. Smakowałam życia w podróży. W niepewności
dnia kolejnego. W nocach nieprzespanych. We wczesnych porankach. W
intensywności. W zwolnionym tempie. Czasem przysiadałam na przydrożnej ławce i
obserwowałam obce twarze. Ludzie w biegu, z telefonami w dłoniach, torbami,
aktówkami. Nad ich głowami falujące dymki chmurne rodem z komiksów wypełnione
myślami o pracy, szkole, partnerach, sąsiadach, obiedzie, kredycie. Odpowiadały
im inne dymki chmurne niezwerbalizowanych myśli splątanego umysłu, równie
hałaśliwe jakby ktoś je wykrzyczał. Przez chwilę doświadczam tsunami potężnych
myśli. Każda jedna z niezwykłą mocą sprawczą... Czy ich właściciele zdają sobie
z tego sprawę? Nie wiem.
piątek, 26 września 2014
poniedziałek, 1 września 2014
Aloha-światowe wnioski
I znowu przenoszę mój ślimaczy domek. Znowu w podróży. Tym
razem Polska i stare-nowe kąty. Przeszło miesiąc tu i ówdzie. Mieszkam w
walizce. Mam to, czego potrzebuję. Czasem dokładam. Czasem odejmuję. Czasem
przekładam. Zip, zip, zip. Zamykam. Stuk, stuk, stuk. Walizka toczy się na
kółkach dalej. Zmieniam łóżka. Środki komunikacji. Starzy znajomi. Nowe twarze.
Dużo nowego. Mniej starego. Tłok. Gwar. Chaos. Hałas. Domy z duchami. Noc w
centrum handlowym w dziale monitoringu. Chwila oddechu w domu rodzinnym.
Ukojenie wiejskiej ciszy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Aloha ulubione
-
Nie dla fascynacji seksualnej. Nie dla pozycji społecznej. Nie dla statusu finansowego. Nie dla wyglądu. Nie dla wygody. Nie dla spec...
-
Czasami po prostu musisz wyrwać się z miasta, spojrzeć na swoje sprawy z nowej perspektywy. Zamknąć za sobą drzwi i ruszyć. Do teg...
-
Piątkowe popołudnie. Spacer. Przypadkowo usłyszana rozmowa: On: - No i wiesz, to jest takie nienormalne! Ona: - Co ty gadasz!...
-
Szukasz swojego miejsca. Wędrujesz tu i tam, a czasem jeszcze dalej. Nie masz mapy, bo przecież nie wiesz, gdzie jest to, czego sz...
-
Kręcę się, kręcę. Domykam koła. Cykle we mnie się rodzą i giną. Wiruję w kolorach tego, co jest, reaguję czasem ognistymi błyskawica...
Aloha Światowe lajki
Aloha zarchiwizowane
Obsługiwane przez usługę Blogger.

